Architektura perły Europy- Paryża
Architektura jednej z najpiękniejszych stolic świata przyprawia o zawrót głowy światowej klasy architektów, artystów, budowlańców. Zarówno z nowej jak i starej części miasta. Nowe budowle stały się równoprawnym elementem tras zwiedzania miasta i w pełni na to zasługują. Stara części Paryża musi zmagać się z duchem czasu, nie tracąc tym samym na wartości, bo jak zagospodarować tę część skoro wokół tyle nowych budowli. Pomimo tych przemian Paryż pozostaje miastem zwartym i zaskakująco jednolitym, w ogólnych zarysach zachowującym kształt, jaki nadał miastu Haussmann w połowie XIX wieku. Zaprojektował on regularną siatkę szerokich bulwarów zabudowanych z obu stron szarymi rezydencjami burżuazji i będących znakiem rozpoznawczym Paryża. Skala tych finansowanych z publicznych funduszów projektów jest niezwykła podobnie jak ich architektura Zniknęły wtedy cuchnące dzielnice średniowiecznych slumsów, w których zamieszkiwała buntownicza biedota miejska, weterani trzech rewolucyjnych powstań w połowie stulecia. Oprócz uzdrowienia i modernizacji miasta celem projektu Haussmanna było wzmocnienie kontroli nad masami poprzez zwiększenie zasięgu broni artyleryjskiej i ułatwienie poruszania się wojsku. Nie pomogło to jednak w stłumieniu Komuny Paryskiej, najbardziej zdeterminowanej insurekcji od 1789 r. Tradycyjni budowniczowie barykad zostali zatem już dawno przegnani do przemysłowych przedmieść lub umieszczeni w przygnębiających miastach wokół Paryża. Podczas gdy korporacje zwiększają stan posiadania, a państwo inwestuje w monumentalne budownictwo, brak mieszkań pozostaje poważnym problemem, a duże obszary miasta, szczególnie na wschodzie i północy, popadają w ruinę, którą gotowe są tolerować tylko ubogie społeczności imigranckie; natomiast w innych bastionach robotniczych osiedla się coraz więcej przedstawicieli wyższych klas. Różnorodność etniczna jest ważnym, choć zmiennym czynnikiem w życiu miasta. Paryż od dawna stanowił bezpieczną przystań i magnes dla uchodźców i artystów, i w XX w. znaleźli tu schronienie Lenin, , biali Rosjanie i Irańczycy (Ajatollah i syn szacha), dysydenci z Europy Wschodniej, rozczarowani pisarze z Ameryki i szereg innych wygnańców. Począwszy od lat pięćdziesiątych przybywają tu imigranci z byłych kolonii francuskich w Azji południowo-wschodniej, Afryki Zachodniej i Północnej; silnie wrośnięci w glebę, choć nie zasymilowani, mają swe własne dzielnice, sklepy, kawiarnie i kulturę.
Życie uliczne Paryża jest bardzo barwne i dostarcza wielu przyjemności: niewiele miast może pochwalić się taką obfitością kawiarń, barów i restauracji, które zapraszają do środka przy każdej ulicy i bulwarze. Zwartość Paryża pozwala doświadczyć odrębnej atmosfery każdej z dzielnic. Można się szybko przenieść, nawet pieszo, ze spokojnej, niemal małomiasteczkowej atmosfery Mont i niektórych części Dzielnicy Łacińskiej do ruchliwych ośrodków handlowych w Bourse i Opera czy arystokratycznych siedzib Marais. W Les Halles można kupić dowolny artykuł każdej znanej marki, można odkryć niezwykłą żywność i ogniste trunki w chińskich supermarketach.
