Ardeny

Podczas każdej kolejnej wojny lud Ardenów był świadkiem krwawych walk o dolinę rzeki Meuse, jako że jej zdobycie otwierało armiom najeźdźców drogę do Paryża Górzysty teren i leśne głusze (których lękali się nawet legioniści Juliusza Cezara) sprzyjały rozwojowi partyzantki podczas drugiej wojny światowej, kiedy to Ardeny zostały przyłączone do Rzeszy, lecz nawet w czasach pokoju życie nie było tu nigdy łatwe. Istniejące od ubiegłego stulecia źródła zatrudnienia wysychają, jako że zamknięto już wszystkie łupkarnie, a w ich ślady idą huty żelaza. Jedyną propozycją ze strony Paryża była budowa elektrowni jądrowej w zakolu Meuse koło Chooz, na co miejscowi zareagowali wycinając w stromej skale łupkowej kawałek w dół rzeki napis „Zbombardować Pola Elizejskie!". Nieregularne ukształtowanie terenu nie sprzyja uprawom, toteż podstawowym źródłem dochodów staje się turystyka. Największą zaletą Ardenów jest ich stosunkowo małe skażenie cywilizacją. Najczęstszym punktem startowym do zwiedzania Ardenów w kierunku północnym jest bliźniacze miasto, rozpostarte po obu stronach Meuse. Lepiej się wybrać do Charleville, choć poza urodziwym rynkiem miasto wyróżnia się tylko jako baza wypadowa w Ardeny. Głównym zabytkiem Charleville jest piękny arkadowy rynek, wybudowany przez zawistnego XVII-wiecznego księcia jako konkurencja dla place des Vosges w Paryżu. W ratuszu mieści się biuro SI, gdzie można uzyskać informacje na temat całego regionu. Z dworca SNCF jedzie się pięć minut autobusem. Z kolei gare routière znajduje się o dwie przecznice na północ od place Nevers. Najsłynniejszym synem Charleville jest poeta Arthur Rimbaud (1854-91). Czterokrotnie uciekał z Charleville (po raz ostatni w wieku lat siedemnastu, kiedy zamieszkał w Paryżu u Verlaine'a ), walczył po stronie Komuny Paryskiej, przeżył dwie próby zabójstwa ze strony starszego poety, po czym porzucił poezję i zbiegł z kraju ( w wieku lat dziewiętnastu). Przez jakiś czas podróżował pomiędzy Europą i Dalekim Wschodem, by wreszcie odnieść sukces jako kupiec w Etiopii i Jemenie. Wrócił do Francji dopiero w wieku 37 lat, aby poddać się w szpitalu w Marsylii operacji, w wyniku której zmarł. Ciało sprowadzono do jego rodzinnego miasta prawdopodobnie ostatniego miejsca na ziemi, gdzie chciałby zostać pochowany. W Muzeum Artura Rimbrandta , mieszczącym się w starym wiatraku przy Arthur-Rimbaud, dwie przecznice na północ od rynku jest mnóstwo zdjęć dziwnego młodzieńca i tych, z którymi przestawał, jak również faksymile jego utworów i inne dokumenty. Są też semafory, stacje zwrotnicze, szlabany itd., lecz główną rolę pełnią wielkie lokomotywy z jaskrawo pomalowanymi kotłami parowymi, błyszczącymi kołami i tłokami oraz plątaniną rur z brązu i miedzi. Choć wieje od nich stalowym chłodem, są to prawdziwe arcydzieła rzemiosła. Kilka kroków dalej na nabrzeżu jest miejsce, gdzie napisał poemat Statek pijemy. Charleville jest również ośrodkiem teatru lalkowego o międzynarodowej randze (tutejsza szkoła cieszy się zasłużoną sławą) i co trzy lata w końcu września lub na początku października odbywa się tu jeden z największych festiwali lalkowych na świecie.