Francja w uwodzicielskim wydaniu

Odnowione kamienice, których świetność trudno docenić ze względu na wąskość ulic, mieszczą obecnie muzea, biblioteki, biura i luksusowe mieszkania, a także sklepy z oryginalną odzieżą, wyposażeniem domów i ogrodów, dziełami sztuki i drogimi świecidełkami. Choć opodal znajdują się bulwary Haussmanna, samemu Marais oszczędzona została ciężka ręka barona, a i ostatnio bardzo niewiele budynków zostało zburzonych. Jest to Paryż w swym najbardziej uwodzicielskim wydaniu stara, odosobniona dzielnica, równie bezpieczna w nocy co w dzień, tyloma atrakcyjnymi sklepami, barami i lokalami gastronomicznymi, ile tylko można zamarzyć. Rozpoczyna się od wspaniałego XVIII-wiecznego Palais Soubisc, w którym mieszczą się Archives de France. Dalej przy tej samej ulicy wznoszą się dwa najokazalsze spośród hoteli w Muzeum Historii miasta Paryża i Biblioteka Historyczna miasta Paryża. I wreszcie dociera się do arcydzieła urbanistyki, place des Vosges (placu Wogezów), olbrzymiego symetrycznego placu w kamieniu i cegle, powstałego dla uświetnienia panowania Henryka IV i Ludwika XIII, którego posąg jest ukryty wśród drzew w trawiasto-żwirowym ogrodzie. Pod zabytkowymi arkadami znajdują się tu sklepy ze sztuką, antykami i modą oraz kawiarnie i restauracje, gdzie ceny nie należą do niskich. Z południowo-zachodniego rogu placu prowadzi brama do ogrodu francuskiego, oranżerii i Hotel ze wspaniałą renesansową fasadą. Można tu obejrzeć wystawy czasowe organizowane przez Caisse Nationale des Monuments Historiques et des Sites lub po prostu przejść obok do ulicy St-Antoine, rzuciwszy okiem na sfinksy na schodach. Obszar wokół ulicy to tradycyjnie dzielnica żydowska, jaką pozostała do dziś mimo inwazji sklepów z modną odzieżą. Jeśli da się tu wyczuć pewną podejrzliwość wobec osób z zewnątrz, wynika to z przeprowadzonych tu w ostatnich latach zamachów bombowych w synagogach i delikatesach i restauracji, podczas których były ofiary śmiertelne. Członkowie Frontu Narodowego okresowo wypisują na murach swe pełne nienawiści hasła. Idąc dalej na północ dochodzi się do ponurego, nagiego Placu de la Republique, jednego z największych rond w Paryżu. Od strony północnej placu dominują koszary wojskowe. Zbiega się tu siedem ulic, które powstały w wyniku motywowanej politycznie urbanistyki Napoleona II miały one zapewnić szybki dostęp do dzielnic zamieszkanych przez dysydentów. Aby wybudować plac, Haussmann zburzył kilka popularnych teatrów, łącznie z Funambules, gdzie wystawiano Enfants du Paradis, oraz jedyną w swoim rodzaju dioramę Daguerre'a. W południowej części Marais, poniżej paryska malowniczość osiąga apogeum: składają się na nią liczne kręte schody, chwiejące się drewniane domy, średniowieczne budynki francuskie za kościołem Świętych Gerwazego i Protazego i zapach kwiatów i kadzidła. Ale trochę dalej na wschód w kolejnej siatce ulic dominują nowoczesne, luksusowe mieszkania i drogie sklepy z antykami. Jeszcze dalej na wschód, przed nim wyrasta posąg Rimbauda. Z pewnością taki obraz Francji ma każdy jej miłośnik.