Może Wogezy? Warto to być!

Na tle modrych Wogezów szlak wije się z północy na południe przez niekończące się winnice, gdzie wytwarza się słynne białe wina alzackie o silnym bukiecie. Możliwości skosztowania miejscowego trunku są niezliczone, gdyż degustacje odbywają się przy drodze, w caveaux większości miasteczek oraz podczas rozlicznych festiwali wina. Winnice można zwiedzać za pośrednictwem SI, bądź też samodzielnie, wzdłuż licznych sentiers vinicoles (tras przez winnice). Spośród tego morza winorośli wyrastają tuziny ukwieconych, malowniczych miasteczek alzackich, ponad którymi wznosi sie zaskakująco duża liczba zamków w ruinie, co świadczy o tym, jak burzliwa była historia regionu.
Szlak winny dość trudno jest pokonać na rowerze, lecz własny transport byłby bardzo na rękę — w przeciwnym razie trzeba albo korzystać z kolei, która omija niektóre z najciekawszych miasteczek, bądź z niemal nie istniejącej sieci autobusów. W kierunku południowym winnice zaczynają się od, lecz pierwszą miejscowością przy ulicy, gdzie zatrzymuje się większość turystów, jest Obernai . Jakimś cudem miasto uszło cało z obu wojen światowych zachował się niemal w całości system obwałowań, w tym aż piętnaście wież, jak również całe ulice starannie utrzymywanych średniowiecznych domów. Nic zatem dziwnego, że zjeżdżają tu spore rzesze turystów, lecz nie powinno cię to odstraszać miasto rzadko osiąga punkt nasycenia przyjezdnymi. Na północ od Obernai, w górach na zachód od szosy leży jak na ten zwarty region stosunkowo daleko od utartych szlaków. Najznakomitsze zabytki w mieście to romański kościół św. Piotra i Pawła , którego dach zdobny jest w komiczne posągi postaci z ówczesnej epoki, oraz Heidenhiis, uważany za najstarszy zachowany budynek w Alzacji. Przejażdżka do Ottrott daje możliwość wspięcia się na położoną 6 km dalej Górę Ste-Odile (763 m), której szczyt okolony jest wybudowanym w VIÏ w. p.n.e. celtyckim murem, osiągającym w niektórych miejscach wysokość 3.5 m. Sama święta Odylia pochowana jest w niewielkiej kaplicy na szczycie góry. Kaplica ta do dziś stanowi cel pielgrzymek. Zgodnie z tradycją ojciec wyrzekł się Odylii ze względu na jej ślepotę, lecz dziewczynka odzyskała wzrok i powróciła, by założyć konwent na Mont Ste-Odile. Miała tam ponoć uleczyć tysiące ślepców i trędowatych.Z bliżej nieznanej przyczyny Barr, który także leży na zachód od głównej drogi, jest omijany przez większość autokarowych wycieczek. Tymczasem miasto ma tyle czaru co Obernai, miło tu pospacerować po krętych brukowanych uliczkach. Największe zamieszanie panuje w połowie lipca, podczas festiwalu wina oraz w niedziele, kiedy zjeżdżają się winiarze z towarem. W Barr jest tylko jeden konkretny zabytek, La Folie Marco zaskakująco duży dom na obrzeżach miasta przy drodze do Obernai, gdzie można oglądać francuskie i alzackie meble. W piwnicy w ogrodzie odbywają się regularne degustacje wina, a pod koniec maja ma miejsce festiwal tańca, w szczególności walca. Warto urozmaicić sobie pobyt we Francji przybywając do tych okolic.