O wyspie i o katedrze… Co każdy turysta wiedzieć powinien
Wyspa posiada wiele zabytków. Przy drugim końcu wznosi się monotonna bryła Pałacu Sprawiedliwości, który wchłonął pałac będący siedzibą królów francuskich aż do 1358 r, gdy po krwawym buncie Etienne Marcela przenieśli się do bezpieczniejszego Luwru. Jedyna część dawnego kompleksu, która zachowała się w całości, to Sain- te-Chapelle Ludwika IX wybudowana, aby pomieścić święte relikwie, które zakupił po astronomicznych cenach od zbankrutowanego Bizancjum. Choć w dużym stopniu odrestaurowana, kaplica pozostaje jednym z największych osiągnięć francuskiego gotyku (konsekrowana została w 1248 r.). Budynek jest bardzo wysoki w stosunku do długości i wygląda jak odcięte prezbiterium katedry przekształcone w odrębną budowlę. Wyróżniającą się cechą kaplicy jest jej kruchość: kamieniarkę konstrukcyjną zredukowano do minimum, aby maksymalnie zwiększyć połacie wspaniałych witraży. Wewnątrz ma się wrażenie zamknięcia wśród skrzydeł miliona motyli dominujące kolory to błękit i czerwień, a w późniejszej rozecie trawiasta zieleń i błękit. Opłaca się przyjść do Sainte-Chapelle tak wcześnie, jak to tylko możliwe. Przyciąga ona bowiem tabuny turystów, podobnie jak Conciergerie najstarsze więzienie w Paryżu, gdzie trzymano przed egzekucją Marię Antoninę i później, kiedy przyszła na nie kolej, wiodące postacie rewolucji francuskiej. Najciekawsza w Conciergerie jest olbrzymia późnogotycka, jadalnia królewskich dworzan. Niewiele stracisz, jeśli nie zobaczysz celi Marii Antoniny i innych makabrycznych pamiątek po ofiarach gilotyny. Idąc wzdłuż północnej strony wyspy od Conciergerie, dociera się do place Louis-Lepine, nazwanego od prefekta policji, który wyposażył paryskich policjantów w białe pałki i gwizdki. Przez sześć dni w tygodniu odbywa się tu targ kwiatowy, a w niedziele handluje się ptakami i innymi zwierzętami. Zaraz z tyłu jest komenda policji. Notre-Dame. Katedra Notre-Dame jest tak często fotografowana, że nawet gdy widzi się ją pierwszy raz, wrażenie jest nieco osłabione. Mimo to jest prawdziwie imponująca szczególnie wielka elewacja zachodnia, z silnymi podziałami pionowymi równoważonymi przez poziome akcenty galerii i fryzu, ześrodkowana wokół rozety. Budowlę należy oglądać w całości, co chyba jednak nie było możliwe w czasach, gdy wokół roiło się od średniowiecznych domów. Projekt jest solidny, pozbawiony szaleństw, nie wstydzący się swych romańskich korzeni. Bardziej fantazyjnego gotyku należy raczej szukać na fasadzie północnego transeptu ze szczytami, które zdobią szachownicowymi płaszczyznami okien. Budowę Notre-Dame rozpoczęto w 1163 r. pod auspicjami biskupa, a ukończono około 1245 r. W XIX w. Viollet-le-Duc przeprowadził daleko idącą renowację, łącznie z przeróbką większości rzeźb figuralnych na przykład całego fryzu ze starotestamentowymi królami oraz dodaniem iglicy i groźnie wyglądających gargulców, które można zobaczyć w zbliżeniu, jeśli wspiąć się na wieże. Nękana klimatem i zanieczyszczeniem powietrza katedra znów będzie nam szczędzić swego piękna przez kilka lat, jako że wznoszone są rusztowania do kolejnej odnowy.
