Wenecja kontra romantyczna Werona
Znad jeziora Garda szlak literacko-artystyczny prowadzi do miasta romantycznych kochanków - Werony, a dalej do Wenecji, dobrze znanej z niezliczonych powieści, filmów i utrwalonych na płótnie pejzaży. Każdy pragnie spojrzeć też na słynne weneckie laguny prosto z powieści Tomasza Manna Śmierć w Wenecji, potem wyruszyć w rejs statkiem po wybrzeżu, aby wreszcie odpocząć w jednym z nadmorskich kurortów, takich jak Bibione. Turystyczną atrakcją od niepamiętnych czasów jest Werona, usytuowana amfiteatralnie w łuku Adygi, na granicy Niziny Lombardzkiej i przedgórza Alp. W mieście Szekspirowskich bohaterów - Romea i Julii uderza mnie bogactwo zabytków: rzymskich, romańskich i gotyckich. Na scenie rzymskiej Areny z I w. naszej ery, najznakomitszego obok Koloseum włoskiego amfiteatru na 22 tysiące widzów, można latem obejrzeć spektakl teatralny. W XIX w. na deskach areny wcielały się w rolę Julii najwybitniejsze włoskie aktorki, a jedna z gwiazd - Eleonora Duse, która święciła później triumfy w Ameryce, spoczęła po śmierci w Asolo opodal Werony. W Weronie oglądam miejsca związane z parą Szekspirowskich kochanków. Zaglądam na domniemany, pusty grób Julii w ruinach klasztoru franciszkanów, a przy wąskiej uliczce Archi Scligere zadzieram głowę wraz z grupą turystów, żeby dojrzeć strzelający wysoko w górę, ozdobiony blankami średniowieczny dom Romea. Właśnie blanki, zębate zwieńczenia muru, pozwalają teraz odszukać wiekowy dom rodziny Montekich. Nad Kapuletich i Montekich domem, Spłukane deszczem, poruszone gromem, Łagodne oko błękitu - Patrzy na gruzy nieprzyjaznych grodów, Na rozwalone bramy do ogrodów, I gwiazdę zrzuca ze szczytu. Dźwięczą mi w uszach słowa z wiersza Cypriana Kamila Norwida W Weronie, mistrzowsko wyśpiewanego przed laty przez Wandę Warską. Tymczasem trasa literackiej Werony wiedzie dalej, prosto na dziedziniec porośniętego dzikim winem domu zwaśnionej z Montekimi rodziny Kapuletich. Tym szlakiem przewędrowało całe pokolenie poetów, a jednym z nich był polski wieszcz, który uronił łzę nad losami nieszczęśliwych kochanków. Teraz w sklepiku na dziedzińcu domu Julietty można kupić pamiątki, a nawet zrobić zdjęcie z bohaterką dramatu Szekspira, która niespodziewanie pojawia się na balkonie w ślubnej sukni. Błyskają flesze aparatów, terkoczą kamery, słychać śmiech i oklaski. Spektakl trwa tylko chwilę, a potem rozchodzimy się grupkami po sąsiednich uliczkach. Usytuowany w pobliżu zakład piękności Giulia przyciąga zarówno mieszkanki Werony, jak i turystki. W okolicznych knajpkach, obok smacznego spaghetti, można spróbować dania o romantycznej nazwie Giulietta i Romeo. Z Werony, miasta narodzin słynnego malarza renesansu - Paola Veronesa, zaledwie przysłowiowe dwa kroki dzielą nas od Wenecji, której urokowi nie mógł oprzeć się autor specjalizujący się w historii średniowiecza - Umberto Eco. Miasto przyciąga dziś nie tylko turystów, ale również naukowców oraz ludzi świata kultury i sztuki. Szczęśliwie osiągnąwszy numer dwudziesty; doroczny kongres Włoskiego Stowarzyszenia Badań Semiotycznych odbywa się w tym roku w Wenecji.
